Najwyraźniej kolejny raz negocjacje pomiędzy Spotify a SoundCloudem zakończyły się fiaskiem. Tuż przed wprowadzeniem Spotify na giełdę Szwedzi nie chcą najwyraźniej inwestować dużych pieniędzy w usługę konkurencji - mogłoby to źle wpłynąć na debiut.

Na temat rozmów pomiędzy przedsiębiorstwami mówi się wiele już od dłuższego czasu, jednak jak dotąd nie widać efektów tych negocjacji i zapowiada się, że nie prędko jeszcze będzie nam dane je zobaczyć. Najważniejszym powodem takiego stanu rzeczy jest właśnie perspektywa giełdowego debiutu Spotify w 2017 roku. Przejęcie SoundCloud mogłoby obniżyć cenę akcji na starcie, a tego Szwedzi z pewnością nie chcą.

Tym bardziej, że lider branży streamingowej ma na głowie inne problemy, z negocjacjami z wytwórniami muzycznymi na czele. Wykonawcy oraz ich przedstawiciele dążą bowiem do uzyskania większych stawek za swoje materiały. Włodarze Spotify mieliby więc na głowie mnóstwo rozmów, ponieważ wraz z przejęciem SoundClouda pojawiłyby się nowe, mniejsze wytwórnie, które walczyłyby o swój kawałek tortu w zyskach ze streamingu muzyki.

Na chwilę obecną trudno prorokować, czy fuzja dojdzie w końcu do skutku. Firmy mają za sobą już dwie nieudane negocjacje, ale mawiają, że do trzech razy sztuka. Osiągnięcie porozumienia wciąż jest możliwe a rynek strumieniowania audio ewidentnie dąży do zmniejszenia się liczby graczy. Z pewnością fakt ten nie wyprzedzi jednak giełdowego debiutu Spotify.