HTC odsuwa się od małych smartfonów: - Rynek idzie w kierunku sprzętu z co najmniej 5-calowymi ekranami, a nasza paleta produktów jest zgodna z tym trendem - powiedział Jack Tong, prezydent jednego z oddziałów firmy. Dodał, że następca HTC One mini 2 nigdy nie ujrzy światła dziennego. Zamiast projektowania kolejnych wersji mini, firma woli skupić się na produkcji większych wariacji na temat swych najpopularniejszych telefonów. Przykładem tej postawy jest choćby nowy HTC One M9+ z wyświetlaczem o przekątnej 5,2 cala.

HTC nie jest w tej polityce osamotnione - w sklepach pojawia się coraz mniej małych smartfonów o przyzwoitych parametrach. Jeszcze niedawno tworzenie bardziej poręcznych odpowiedników sztandarowych modeli było swego rodzaju tradycją. Obecnie natomiast potentaci odwracają się ku uzupełnianiu swych ofert raczej dużymi urządzeniami. Nawet flagowce rosną z roku na rok, a tak zwane phablety, kierowane jeszcze niedawno głównie dla wymagających biznesmenów, atakują niższą półkę cenową. Wygląda na to, że małe ekrany będą niedługo domeną wyłącznie najniższej klasy urządzeń. Czy w 2015 roku jest jeszcze miejsce dla liliputów z porządnymi podzespołami?

Jedynym nowym małym flagowcem jest 4,7-calowy iPhone 6, swoją drogą i tak zdecydowanie większy od poprzednika. Do tej kategorii można jeszcze ewentualnie zaliczyć Sony Xperię Z3 Compact. A co dalej? Jak dotąd w sieci nie pojawiły się żadne konkretne informacje dotyczące Samsunga Galaxy S6 mini czy Xperii Z4 Compact. Przypuszczamy zresztą, że S6 mini, nawet jeśli się ukaże, będzie tylko minimalnie mniejszy od standardowego S6 - podobnie jak LG G4c, który dysponuje 5-calowym ekranem.

Cóż, takie są chyba po prostu wymagania większości konsumentów - duże smartfony robią się coraz bardziej popularne. Ale nie zmienia to faktu, że wielbiciele telefonów, które mieszczą się w każdej kieszeni, nie powinni zostawać z niczym.