Czy porozumienie TTIP naprawdę jest popierane przez większość Polaków? Czytając wyniki sondażu CBOS, można odnieść wrażenie, że tak. Tylko czy sondaż był przeprowadzony jak należy? W aktualizacji tekstu dodaliśmy opinię przedstawicielki CBOS.

Międzynarodowe porozumienie TTIP wzbudza kontrowersje, od kiedy tylko ruszyły nad nim prace. Od razu mówiono, że porozumienie będzie "drugim ACTA". Organizacje obywatelskie już w roku 2013 apelowały do polityków, aby nie prowadzili oni tajnych negocjacji. Organizowano demonstracje przeciwko TTIP. W ramach akcji Stop TTIP dość szybko zebrano milion podpisów przeciwko porozumieniu.

Polacy pozytywnie o TTIP


Opór przeciwko TTIP powinien być szczególnie wyraźny w Polsce. To w naszym kraju na dobre wybuchły protesty w sprawie ACTA. Mimo to okazuje się, że Polacy pozytywnie oceniają umowę TTIP. Tak przynajmniej wynika z sondażu CBOS, o którym pisał m.in. Biznes.pl (zob. CBOS: Polacy pozytywnie o negocjowanej umowie handlowej UE-USA).

W ramach wspomnianego sondażu ankietowani opowiedzieli się m.in. za ułatwieniem wzajemnego uznawania kwalifikacji zawodowych (85% ankietowanych). Polacy okazali się również zdecydowanymi zwolennikami stopniowego znoszenia ceł oraz likwidacji barier inwestycyjnych. Czy Polacy pokochali TTIP, a może to kwestia sformułowania pytań w sondażu?

Sondaż tendencyjny?


Wątpliwości co do sondażu CBOS opisał serwis Strajk.eu. Zauważa on, że pytania w sondażu były tak sformułowane, że mogły przekonywać ankietowanych o pozytywnych skutkach TTIP. Przykładowo ankietowani mieli określić "czy należy podejmować działania mające na celu promowanie wymiany handlowej towarów, usług i technologii przyjaznych dla środowiska naturalnego". Przy tak postanowionym problemie trudno się dziwić, że 85% ludzi odpowiedziało "tak".

Można wręcz odnieść wrażenie, że TTIP to jakieś proekologiczne porozumienie. Tymczasem krytycy porozumienia obawiają się, że może ono blokować takie zmiany w prawie, które będą zmuszać firmy do bycia czystymi (w sensie ekologicznym). Nie tylko krytycy TTIP obawiają się zagrożeń dla środowiska. Komisja ds. ochrony środowiska w Parlamencie Europejskim również zwracała uwagę na to, że przy pracach nad TTIP trzeba szczególnie dbać o to, aby nie doszło do obniżenia standardów w tym zakresie.

- Jestem pewna, że gdyby zapytano respondentów, czy życzą sobie wprowadzenia umowy, która pogłębi złą sytuacje na rynku pracy, to 99 proc. odpowiedziałoby, że nie - powiedziała serwisowi Strajk.eu Maria Świetlik, członkini koalicji UwagaTTIP.pl.

Rozmowy TTIP nie są jawne


W ramach sondażu CBOS najwyraźniej nie pytano o kwestię ISDS, która jest szczególnie kontrowersyjna, choć jest też dość złożona. Optymistyczne newsy na temat sondażu nie wspominają o pytaniach dotyczących zagrożeń dla praw człowieka, tworzenia porozumień za plecami obywateli itd. Dyskusyjnym pomysłem może być robienie sondażu na temat skutków porozumienia, które jest tworzone w ramach niejawnych negocjacji.

Dziennikiem Internautów poprosił CBOS o komentarz w tej sprawie.

CBOS: To są wstępne pytania


Przedstawicielka CBOS Beata Roguska w rozmowie z Dziennikiem Internautów zapewniła, że ze strony CBOS nie było próby manipulacji i nikt nie zlecił tych badań. Podkreślała, że kwestia TTIP jest generalnie złożona, a pytania były kierowane do osób niekoniecznie zorientowanych w temacie. W jej opinii trudne jest formułowanie pytań do takiego sondażu.

- Pytamy o TTIP po raz pierwszy. Sytuacja będzie się rozwijać, będziemy wiedzieć coraz więcej i będziemy starać się inaczej o to pytać. Opinie Polaków mogą się jeszcze zmieniać. Nie jest łatwe pytanie o tego typu rzeczy, co do których wiedza Polaków jest ograniczona. Nawet eksperci różnią się w opiniach (na temat TTIP - red.) - mówiła przedstawicielka CBOS.

- Wstępne nastawienie Polaków jest pozytywne. Protestujących jest na razie dosyć mało. Ich argumenty nie przebijają się do opinii publicznej. Polacy mają pozytywny stosunek do tego typu umów, co wynika z pozytywnej oceny przemian systemowych - moim zdaniem. W Polsce większe jest zaufanie do Stanów Zjednoczonych (...) Widać to także po protestach przeciwko TTIP, które przyciągnęły więcej osób za granicą niż w Polsce - podsumowała Roguska.

[Marcin Maj]