Pracownicy AMD są od niedawna przepełnieni entuzjazmem, związanym ze zbliżającymi się nowymi kartami graficznymi Polaris oraz nadchodzącymi układami CPU. Procesory ZEN, bo tak właśnie będą się nazywać, mają odznaczać się atrakcyjną ceną, niespotykaną dotąd wydajnością oraz niskim poborem energii a Czerwoni są pewni, że dzięki nim odrobią straty względem swojego największego konkurenta - Intela.

A trzeba przyznać, że jest co odrabiać. Intel cieszy się bowiem świetną sprzedażą oraz pochlebnymi opiniami wielu konsumentów i nie ulega wątpliwości, że stanowi to niemały problem dla AMD. Pracownicy koncernu widzą jednak przyszłość w niezwykle jasnych odcieniach.

"Procesory Zen będą konkurować z chipami Intela pod względem wydajności, mocy i specyfikacji - nie tylko ceny. Pod koniec roku AMD pójdzie naprzód z nowym rdzeniem CPU Zen oraz architekturą graficzną Polaris. Jesteśmy obecnie tak blisko Intela jak nigdy wcześniej - potrzebujesz drugiego gracza na rynku do kontrolowania tego pierwszego. Po raz pierwszy od czasu, gdy rozpocząłem pracę w AMD, mogę z całą pewnością stwierdzić, że firma ma produkty i strategię, by zmienić negatywne postrzeganie marki przez niektórych klientów" - powiedział John Taylor, przedstawiciel AMD podczas konferencji z dziennikarzami w Australii.