Drony dostawcze rozbudzają wyobraźnię, ale są dalekie od wdrożenia. O wiele bliższa realizacji wydaje się idea ciężarówki elektrycznej, która może wypuścić drona dostarczającego paczkę.
Niedawno w USA Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) przedstawiła propozycje wytycznych dla komercyjnych dronów. Okazało się wówczas, że urzędnicy nie chcą pozwolić na loty poza zasięgiem wzroku pilota lub specjalnego obserwatora. Pojawiły się narzekania, że uniemożliwi to wprowadzenie dostawczych dronów, które kiedyś pokazał Amazon.

Drony na ciężarówki!


Tylko czy drony dostawcze naprawdę muszą pokonać wyłącznie bariery prawne? Są też bariery techniczne. W uruchomionych dotychczas projektach DHL albo Google przewidziane jest dostarczanie wyłącznie lekkich paczek. Dron z ograniczoną ładownością może być pomocny, jeśli trzeba nagle dostarczyć potrzebny lek. Mało prawdopodobne jest jednak to, aby takie drony mogły dostarczać paczki na dużą skalę. Chyba że... dostarczymy drony samochodem w pobliże odbiorcy i pozwolimy im pokonać końcowy dystans.

Idea "drony na ciężarówki" przyświeca firmie Amp Electric Vehicles z Cincinnati. Ta firma dała się poznać już wcześniej jako producent elektrycznych ciężarówek, które w przyszłości mogłyby obniżyć koszty transportu. Dodatkowo firma opracowała drona HorseFly, który może startować z ciężarówki w celu dostarczania paczek w promieniu 1-2 mil od ciężarówki. Z szacunków firmy wynika, że zastosowanie samej elektrycznej ciężarówki może obniżyć koszty dostawy do 30 centów za milę (w przypadku tradycyjnej ciężarówki to około dolar za milę). Koszty spadają jeszcze bardziej, jeśli dodatkowo użyje się drona.

Dron opracowany przez Amp może unieść paczkę o ciężarze ponad 4,5 kilogramów. Może się doładować z baterii ciężarówki. Startuje on z dachu pojazdu naziemnego, ale klatka na paczkę może wchodzić po lądowaniu do wnętrza ciężarówki i kierowca może w niej umieścić paczkę. Dron nie musi być używany przy absolutnie każdej okazji. Kiedy kierowca stanie w danym miejscu, specjalne oprogramowanie podpowie mu, czy warto jechać, czy może lepiej wypuścić drona.


Co ciekawe, tego typu drony i tak mogłyby mieć problem ze spełnieniem wszystkich wymagań proponowanych przez FAA albo ich możliwości byłyby mocno ograniczone. Firma Amp chciałaby dać tym dronom więcej autonomii. Nawet przy pewnych barierach ta idea wydaje się bardziej sensowna niż dron dostarczający ładunek z magazynu do odbiorcy końcowego.

[Marcin Maj]