Wspólna polityka Netflixa i Microsoftu z pewnością nie spodoba się wielu użytkownikom. Jeśli bowiem zamierzacie obejrzeć dostępne w usłudze materiały w rozdzielczości 4K - musicie przygotować się na drogę przez mękę.

Po pierwsze - jedyną przeglądarką, która zdolna będzie odtwarzać filmy i seriale z Netflixa w 4K jest autorska przeglądarka Microsoftu - Edge. Produkt, który z pewnością nie błyszczy na tle konkurencji zarówno jeśli chodzi o liczbę użytkowników, jak i samą jakość. Wielu z Was samych z pewnością korzysta w tej materii z rozwiązań konkurencji.

No cóż... Skoro już muszę, to przecież zawsze mogę odpalić Edge'a do Netflixa a resztę załatwić w Chromie albo Mozilli - powiecie? Niby tak... Ale nie do końca.

Kolejnym wymogiem, jaki postawiono przed klientami serwisu jest posiadanie procesora z rodziny Intel Kaby Lake. Kilka miesięcy temu kupiłeś Sky Lake i byłeś przekonany, że potwór ten wystarczy Ci na długie lata? Trudno. A może wolisz procesory AMD? OK! Ale o 4K na Netflixie - niestety - zapomnij. :(

Pozostaje mieć nadzieję, że z czasem twórcy obniżą nieco swoje wymagania - trudno bowiem uwierzyć, żeby procesory starszej generacji nie potrafiły poradzić sobie z tą, bądź co bądź, nie najmłodszą już rozdzielczością.