Na Twitterze prowadzącego w wyścigach po fotel prezydencki w USA Donalda Trumpa pojawił się spot wyborczy nawiązujący do zwiastuna Mass Effect 2. Oprócz wyraźnych inspiracji trailerem w filmie wykorzystana jest również ścieżka dźwiękowa z gry. Jak się okazało twórca filmiku nie otrzymał zgody Electronic Arts, co oczywiście nie wprawiło w zachwyt elektroników, którzy szybko zablokowali nagranie. I mamy aferę.

Spot nie został stworzony przez pracowników sztabu Trumpa, jest to tylko twór, którego autorem jest jeden z internautów. Produkcja na tyle jednak przypadła do gustu kandydatowi na prezydenta Stanów Zjednoczonych, że ten umieścił ją na wszystkich swoich profilach społecznościowych.

EA Games zatroszczyło się o usunięcie materiału. Jak powszechnie wiadomo, w internecie nic nie ginie. Spot możecie więc zobaczyć poniżej:

https://amp.twimg.com/v/1d8ca60b-fd6f-4152-9753-4c9356eeb9bc