Jeśli gdzieś wystąpi klęska żywiołowa, chcemy wiedzieć czy bliscy są bezpieczni, albo powiadomić ich o naszym bezpieczeństwie. Facebook ma nową usługę, która to ułatwi.

Facebook uruchomił usługę Safety Check, która ma się przydać w obliczu klęsk żywiołowych. Narzędzie jest aktywowane po kataklizmie. Jeśli Facebook wie, że dany użytkownik znajdował się w obszarze zagrożonym, wysyła pytanie o stan użytkownika.

Położenie użytkownika może być ustalane zarówno na podstawie informacji od użytkownika, jak i na podstawie informacji o ostatnim miejscu, z którego użytkownik się logował. Osoba spytana o bezpieczeństwo może jednym kliknięciem potwierdzić, że ma się dobrze. Może też jednym kliknięciem wskazać, że nie znajduje się na obszarze kataklizmu.

Jeśli znajomi użytkownika znajdują się w obszarze klęski żywiołowej, zostanie on powiadomiony, że osoby te oznaczyły się jako bezpieczne. Wówczas użytkownik będzie mógł szybko przejść do wpisów tych osób.

Facebook mówi, że to jego japońscy inżynierowie zajęli się tworzeniem usług ułatwiających komunikację w czasie kataklizmów. Nic dziwnego, bo Japonia to kraj, gdzie stałym zagrożeniem są trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów i tsunami. Najpierw japońscy pracownicy Faceboka stworzyli narzędzie o nazwie Disaster Message Board, a ponieważ zostało ono dobrze przyjęte, przekształciło się w projekt Safety Check.

W czasie klęsk żywiołowych przydaje się każda forma komunikacji. Media społecznościowe też miały okazję się sprawdzić w tych ekstremalnych warunkach. Dwa lata temu, kiedy szalał huragan Sandy, Twitter służył nawet to wzywania służb ratowniczych. Jeszcze wcześniej, bo w roku 2010, serwisy społecznościowe wspomagały wysiłki ekip ratowniczych w zniszczonej przez trzęsienie ziemi części Haiti.

[Marcin Maj]

Firma ProLine aktywnie uczestniczy w portalach społecznościowych. Zapraszamy do kontaktów przez kanały socialmedia: