Nawet sami twórcy No Man's Sky nie kryli swojego zdziwienia po ogłoszeniu tytułów nagrodzonych w tym roku podczas Game Developer's Choice. Jeśli pamiętacie problemy z ubiegłoroczną produkcją Hello Games z pewnością zgodzicie się, że jedyną "nagrodą" której można by za ten tytuł oczekiwać to raczej "rozczarowanie roku". Ktoś jednak postanowił widocznie spojrzeć na No Man's Sky nieco łagodniej.
Trudno więc dziwić się twórcom, którzy nawet nie pojawili się na gali wręczenia nagród GDC. Szef Hello Games, Sean Murray, poinformował że żaden z organizatorów nie powiadomił zespołu, że powinien znaleźć się na gali, co wydawałoby się uzasadnione. Inną sprawą pozostaje fakt, że w kategorii "największa innowacja" tytuł miał imponującą konkurencję.

No Man's Sky przed premierą skupił wokół siebie ogromne zainteresowanie w związku z zastosowaniem niespotykanej dotąd technologii proceduralnie generowanego świata - każda planeta, którą przyszło nam zwiedzać podczas rozgrywki była tworzona przez komputer w czasie rzeczywistym w oparciu o stworzone przez twórców algorytmy, w skutek czego niemal niemożliwe było natrafienie drugi raz na identyczne otoczenie.

Szybko jednak okazało się, że ukończonemu produktowi bardzo daleko było do materiałów prezentowanych przez twórców w zapowiedziach - okolicznością łagodzącą nie był również fakt, że gra pozostała pozostawiona bez wsparcia a jej autorzy przez długie miesiące nie dawali znaku życia.