Przybywa firm oferujących rozwiązania z zakresu wirtualnej rzeczywistości. Trójwymiarowe aplikacje, które obrazują rzeczywistość, zamawiają firmy deweloperskie, przedsiębiorstwa telekomunikacyjne, a nawet urzędy.

- Trwa rewolucja technologiczna. Na rynku pojawiają się coraz to nowe urządzenia, które przekształcają telefony komórkowe w wyświetlacze wirtualnej rzeczywistości - przekonuje w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Piotr Baczyński, prezes zarządu spółki Immersion VR.

Jednym z pierwszych takich produktów był Gear VR (skrót od virtual reality, czyli wirtualna rzeczywistość). To swego rodzaju gogle przystosowane do niektórych modeli smartfonów Samsunga. Dzięki wyższej rozdzielczości i dużej liczbie pikseli aparat ten może wyświetlać obraz w zakresie 360 st. Na polskim rynku urządzenie zadebiutowało pod koniec ubiegłego roku, a dziś pojawia się w ofercie operatorów sieci komórkowych.

Prócz koreańskiego producenta podobne rozwiązania wdraża wiele innych firm. Niektóre są już sprzedawane, inne znajdują się na etapie komercjalizacji. Sporo rozwiązań jest w fazie startupu i poszukuje finansowania m.in. poprzez crowdfunding lub sprzedaje pierwsze urządzenia na serwisach aukcyjnych.

- Zainteresowanie ze strony konsumentów jest bardzo duże - zapewnia Piotr Baczyński. - Takie frazy jak "Oculus Rift" [podobna do Gear VR platforma, należąca obecnie do Facebooka - red.) czy "wirtualna rzeczywistość" są jednymi z najczęściej wpisywanych do wyszukiwarek.

Jego zdaniem krajowe firmy działające w sektorze VR nie ustępują niczym pomiotom z innych krajów.

- Nie mamy się czego wstydzić, krajowy rynek, jeżeli chodzi o firmy tworzące rozwiązania VR, jest bardzo rozwinięty - chwali Piotr Baczyński. - Stale porównujemy to, co dzieje się w Polsce. Nie mówię tylko o naszej firmie, lecz także o różnych startupach funkcjonujących w Warszawie, na terenie aglomeracji śląskiej czy w Trójmieście. To rzeczy wykonywane na najwyższym poziomie.

Odbiorcami takich rozwiązań są na razie raczej duże firmy i korporacje.

- Większość naszych klientów to zagraniczne koncerny działające w Polsce - mówi Piotr Baczyński. - Gdy rozmawiamy z ich przedstawicielami, którzy mają odpowiednią suwerenność decyzyjną i zielone światło na to, by wchodzić w nowe technologie, wtedy jest dużo łatwiej. Niestety, firmy często muszą wracać do centrali. Przy tak innowacyjnej technologii przepchnięcie tego rodzaju projektów może być dla nich trudne, niemniej zainteresowanie tymi rozwiązaniami rośnie.

Immersion VR jest spółką oferującą oprogramowanie współpracujące z takimi platformami. Firma zaczynała od produkcji zaawansowanych technologicznie, trójwymiarowych wizualizacji nas zlecenie firm deweloperskich i działających na rynku nieruchomości. Obecnie, jak wskazuje Piotr Baczyński, podobne prezentacje wykonuje także na rzecz przedsiębiorstw telekomunikacyjnych, wytwórni filmowych, spółek medycznych i współpracuje z różnego rodzaju urzędami.

- Dla m.st. Warszawy stworzyliśmy film, który promuje stolicę na Expo w Mediolanie. Zainteresowanie naszą działalnością nieustannie rośnie - zapewnia Baczyński.

Firma mocno wchodzi na zagraniczne rynki. Po biurach w Turcji oraz Izraelu przyszedł czas na Stany Zjednoczone oraz Londyn. Szczególnie duże nadzieje zarząd spółki wiąże z amerykańskim przedstawicielstwem w Saint Louis. Zdaniem Piotra Baczyńskiego w dłuższej perspektywie rynek amerykański wydaje się być najbardziej perspektywiczny.