Turbina wiatrowa nie musi być dużym i hałaśliwym wiatrakiem. Firma NewWind stworzyła ciche turbiny w kształcie drzew, które w przyszłym roku mogą stanąć w Paryżu.
Elektrownie wiatrowe to czyste, ale nie zawsze lubiane źródło energii. Ludzie narzekają na hałas i często można spotkać się z opinią, że wiatraki psują krajobraz (jakby elektrownie węglowe tego nie robiły).

Te problemy chce rozwiązać francuska firma NewWind R&D, która stworzyła szczególny rodzaj turbiny wiatrowej. Właściwie są to 72 małe turbiny umieszczone niczym obrotowe liście na stalowym drzewie. Ich łączna moc wynosi 3.1 kW. To może niewiele, ale zaletą małych turbin jest możliwość obracania ich przez słaby wiatr. Wystarczy do tego wiatr wiejący z prędkością 2 m/s, a więc taki powiew, który jest wyczuwalny na skórze.

Drzewa mają 11 m wysokości i 8 m średnicy. Ich żywotność jest szacowana na 25 lat. Co szczególnie ważne, są ciche i mogą być łatwiej wpasowane w krajobraz miejski lub wiejski. Koszt jednego drzewka to 29,5 tys. euro. Drzewko może być wpięte do sieci publicznej albo wykorzystane do zasilania konkretnego obiektu.

Z ogłoszenia na stronie producenta wynika, że w tym roku drzewka mają być zainstalowane w Paryżu na Place de la Concorde. Niestety instalacja ta będzie miała charakter pokazu, a nie praktycznego wdrożenia na większą skalę.

Gdybyśmy mieli oddać się marzeniom, możemy pomyśleć o takich drzewkach umieszczonych wzdłuż ścieżki rowerowej z paneli słonecznych. Ponadto miejskie turbiny wiatrowe mogłyby zasilać elektryczne trójkołowce z miejskich wypożyczalni.

[Marcin Maj]