W zamian będą aktualizacje oraz system dostępny w chmurze. Dokładna data premiery jeszcze nie jest znana, kilka pytań wciąż pozostaje bez odpowiedzi.

Podczas konferencji Ignite, organizowanej przez Microsoft, firma, ustami Jerry'ego Nixona, jednego ze swoich głównych programistów, potwierdziła, że w przewidywalnej przyszłości Windows 10 będzie ostatnim systemem operacyjnym z serii. Intensywne prace nad produktem trwają, wciąż nie wiadomo, kiedy ostatecznie ujrzy on światło dzienne, ma to nastąpić w polłowie 2015 roku. Cały wysiłek skupiony jest obecnie na tym, by wydać najnowszy produkt, który będzie miał inną architekturę niż poprzednie.

Powód tego jest prosty - Microsoft zmienia filozofię, na której oparty jest jej sztandarowy produkt. Od wersji Windowsa 10 nie będzie już kolejnych, w zamian za co firma regularnie przygotowywać będzie aktualizacje i dodatki. Oprócz tego najnowszy system operacyjny ma być oferowany także jako usługa. O nowych możliwościach produktu Microsoftu pisano już na łamach Dziennika Internautów w styczniu br.

Takie podejście możliwe będzie dzięki temu, że Microsoft postanowił oddzielić poszczególne komponenty od siebie, by stanowiły samodzielne aplikacje. W ten sposób możliwe będą poprawki pojedynczych elementów. Firma podkreśla, że jest to proces czasochłonny, ale dzięki temu Windows 10 ma być dostępny na wielu rodzajach urządzeń, co ma ogromne znaczenie w sytuacji szybkiej popularyzacji tabletów czy smartfonów. Komputery stacjonarne przestały być priorytetem, a stały się jednym z wielu urządzeń, na których można korzystać z najnowszego systemu operacyjnego.

Sugerować to może, że Microsoft opracował docelową architekturę systemu, na której chce oprzeć swoje dalsze działania w nadchodzących latach. Wydaje się być to słusznym kierunkiem - firma oszczędzi czas i pieniądze na tworzeniu podstaw, a skupi się na tym, co dla użytkownika najważniejsze - interfejsie czy wydajności. W ten sposób też łatwiej będzie dostosowywać się do nowych trendów czy możliwości oferowanych przez wchodzącego na rynek urządzenia.

Kwestią otwartą pozostaje także, w jaki sposób system operacyjny będzie dostarczany jako usługa. Ponadto, jeśli firma zamierza przejść na aktualizacje Windowsa 10, musi zapewnić odpowiednią częstotliwość ich wypuszczania. Jeśli system dostępny będzie tylko w wersji online, wtedy Microsoft może sobie zapewnić stabilne źródło przychodów. Pytanie tylko, czy każdy będzie chciał w ten sposób z systemu operacyjnego korzystać.

[Michał Chudziński]