Agencja RIAA opublikowała nowy raport, w którym znalazły się szczegółowe informacje o wynikach branży muzycznej. Wynika z niego, że po raz pierwszy w historii rynku amerykańskiego, streaming wygenerował większy przychód niż sprzedaż plików muzycznych. Jednocześnie jednak organizacja zwraca uwagę na problemy, jakie są związane z darmowym strumieniowaniem audio.

Według raportu RIAA (Recording Industry Association of America), wartość całej branży muzycznej w 2015 roku wyniosła 7 mld dolarów i była wyższa o 1 procent rok do roku. Ogromny wzrost zaliczył streaming, z którego przychód był wyższy aż o 52 procent i pierwszy raz przekroczył granicę 2 mld dolarów

Ważniejszą rzeczą jest jednak to, że strumieniowanie audio miało większy udział w ogólnym przychodzie branży audio, niż sprzedaż plików muzycznych. Różnica co prawda jest niewielka (34,3 procent do 34 procent), ale świetnie obrazuje, jak zmienia się cały rynek. Na trzecim miejscu z wynikiem 28,8 znalazła się sprzedaż nośników fizycznych.

RIAA podała, że aż o 40% wzrosła liczba osób opłacających abonament za popularne usługi streamingowe. Potwierdzałoby to dane na temat szybkiej wzrostu liczby subskrybentów platformy Spotify, która niedawno chwaliła się wynikiem 30 mln płatnych kont. Z drugiej jednak strony, organizacji nadal nie podoba się dostępność darmowego strumieniowania audio. Według niej, model darmowy z wyświetlaniem reklam nie sprawdza się - na Spotify czy YouTube setki miliardów odtworzeń konkretnych utworów generuje niższy przychód niż sprzedaż 17 mln albumów winylowych. Inna sprawa, że gdyby nie opcje bezpłatnego dostępu, wspomniane Spotify najprawdopodobniej nigdy nie osiągnęłoby tak dobrego wyniku dla opcji płatnych.