Kiedyś statki rybackie działały poza zasięgiem wzroku, ale jutro każdy będzie mógł je śledzić przez internet dzięki narzędziu Global Fishing Watch. To może pomóc w ochronie oceanów.
Big Data zazwyczaj kojarzy się nadzorem i w pewnej mierze jest to uzasadnione. Obiektem nadzoru nie musi być jednak użytkownik jakiejś technologii, a nadzorującym nie musi być firma. Dzięki Big Data wszyscy możemy stać się nadzorcami jakiegoś zjawiska, choćby... rybołówstwa.

Taki właśnie jest cel inicjatywy Global Fishing Watch, która jest efektem współpracy organizacji Oceana z firmami Google i SkyTruth. W ramach tej inicjatywy rozwijane jest interaktywne narzędzie do śledzenia aktywności statków rybackich i przedstawiania jej w czytelnej formie. Pytanie tylko, w jaki sposób można śledzić statki przez internet?

Odpowiedzią na to pytanie jest System Automatycznej Identyfikacji (AIS), który został opracowany w celu uniknięcia kolizji statków. Specjalne urządzenia na statkach są odpowiedzialne za zbieranie i wysyłanie danych na temat ruchu i położenia statku. Te dane są odczytywane przez przez urządzenia AIS na innych statkach i w stacjach kontroli ruchu. Dane z AIS można znaleźć w internecie.

Narzędzie Global Fishing Watch, które obecnie jest na etapie prototypu, analizuje dane zbierane w latach 2012-2013. Obejmujące informacje o ruchu ponad 111 tys. jednostek pływających. Jego twórcy wypracowali modele klasyfikacji zachowań, które mają wskazywać, kiedy dochodzi do połowu. Pierwsze mapy rybackiej aktywności będą dotyczyć tylko ponad 3 tys. jednostek, a użytkownik będzie mógł je przeglądać na mapie. Film poniżej pokazuje, jak to ma wyglądać.

Global Fishing Watch to pomysł zorientowany na ochronę mórz i oceanów. Ma umożliwić wszystkim zainteresowanym monitorowanie połowu ryb na całym świecie. Oczywiście nikt nie da rady pilnować rybaków na całym świecie, ale będzie można sprawdzać, czy nie dochodzi do połowów na jakimś chronionym obszarze albo jak intensywny jest połów ryb w określonym miejscu. Takie narzędzie może się też przydać badaczom albo może być pomocne w podejmowaniu decyzji prawnych dotyczących gospodarki morskiej, w budowaniu ogólnej wiedzy o eksploatacji łowisk itd.

Możliwe, że Global Fishing Watch zainspiruje inne firmy i organizacje do tworzenia podobnych projektów. To, co do tej pory odbywało się gdzieś daleko, teraz może być obserwowane w internecie przez wiele osób.

[Marcin Maj]