Qubea po udanym wejściu na rynek medyczny postanowiła zaatakować sektor dla najmłodszych. Założeniem przy projektowaniu Rever jest przede wszystkim prostota w obsłudze. Oprócz tego drukarka ma być oczywiście bezpieczna do użytku, ponieważ operatorami będą przede wszystkim dzieci. Poziom zabezpieczeń jest ogromny, co nie dziwi ze względu na np. temperatury w jakich pracują normalne drukarki 3D.

Powstające przedmioty możemy obserwować przez szybę (jak np. w kuchence mikrofalowej), za którą ukryty jest obszar roboczy i wszystkie ruchome części maszyny. Drzwiczki odblokowują się dopiero wtedy, gdy zakończy się druk. Wsadzenie ręki do maszyny jest więc niemożliwe. Materiał do wykonywania modeli to nietoksyczny plastik - można zeń stworzyć talerzyki czy kubki, z których zrobimy zestaw do herbatki nie tylko dla innych zabawek. Do drukarki dołączana jest dedykowana aplikacja na tableta, w której dzieci mogą zaprojektować i wysłać przez Wi-Fi do drukarki swoje modele.

Rever nie jest oczywiście pierwszą na rynku drukarką dla najmłodszych. Skusić może jednak jej cena. Na razie w przedsprzedaży Rever można nabyć już przy wsparciu za 169 dolarów. Cena detaliczna, po zakończeniu kampanii, to 219 (lub 269 dolarów, gdy chcemy inny kolor obudowy). Dotąd zebrano ponad 23 tys. z założonej kwoty 150 tys. dolarów. Do zakończenia kampanii wspierającej powstanie Rever zostały 54 dni.