Przeglądarka Edge została oficjalnie wprowadzona na rynek wraz z premierą nowego systemu operacyjnego Microsoftu, Windowsa 10. Niestety, bardzo szybko okazało się, że aplikacja jest mocno niedopracowana, a producent z Redmond zapowiedział tylko, że będzie zajmował się jej dalszym rozwojem w przyszłości. Tymczasem wszystko wskazuje na to, że firma w końcu postanowiła dotrzymać swoich obietnic. W sklepie Windows pojawił się bowiem właśnie pierwszy dodatek dla oprogramowania, co może sugerować, że następca Internet Explorera już niedługo otrzyma wyczekiwaną przez wiele osób obsługę rozszerzeń.

Dodatek nosi nazwę Page Analyzer i, jak sama nazwa wskazuje, służy do analizowania stron internetowych. Jego instalacja przebiega analogicznie do tego, jak ma to miejsce w przypadku aplikacji dla systemu Windows 10. Wystarczy więc tylko kliknąć odpowiedni przycisk, a rozszerzenie zostanie automatycznie dodane do przeglądarki Edge (niestety, wciąż nie można go aktywować). Co ciekawe, w opisie usprawnienia znajduje się informacja o wsparciu dla urządzeń z procesorami opartymi na architekturze ARM. W sieci pojawiają się więc przypuszczenia, że z zapowiedzianej przez Redmond funkcji już niedługo będą mogli korzystać także posiadacze smartfonów z Windowsem 10 Mobile.

Kiedy jednak nowa przeglądarka Microsoftu zacznie oficjalnie obsługiwać dodatki? Trudno powiedzieć. Obecnie wiemy tylko, że rozwiązanie powinno być dostępne w kolejnej poglądowej kompilacji okienek, którą Redmond zaoferuje uczestnikom programu Insider. Niewykluczone więc, że informacje na temat wprowadzenia funkcji w finalnej wersji systemu poznamy podczas zaplanowanej na 30 marca konferencji BUILD.