Ostatnimi czasy coraz częściej ponownie słyszymy o "prawie do bycia zapomnianym". Głównie za sprawą Google, które ma udoskonalić funkcję, gdyż obecne jej działanie nie zadowala Unii Europejskiej.

Tymczasem Microsoft również rozpoczął udzielać odpowiedzi osobom, które zgłosiły prośby na specjalnym formularzu. Począwszy od lipca tego roku. Microsoft potwierdził w wypowiedzi dla TNW, że rzeczywiście rozpoczął proces kasowania wyników we własnej wyszukiwarce.

Czym jest "prawo do bycia zapomnianym"? Powstało ono w wyniku decyzji Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 13 maja. To nic innego, jak możliwość wykasowania pewnych odnośników z sieci. W tym celu należy wypełnić specjalny formularz i udzielić uzasadnienia.