Użytkownicy urządzeń Apple często twierdzą, że oprogramowanie OS X jest wolne od zagrożenia atakami hakerów. To często spotykany mit, niestety producent niewiele robi, żeby wyprowadzić użytkowników z błędu. Aplikacje bezpieczeństwa spowalniają w pewnym stopniu pracę komputera, więc ich promocja niekoniecznie leży w interesie Apple kojarzonego z szybkością i płynnością działania. Ponadto firma mogłaby stracić w ten sposób reputację bezpiecznego dostawcy...

"Użytkownicy Windowsa już dawno przestali być jedynym celem komputerowych przestępców. Twórcy złośliwego oprogramowania co raz częściej za cel obierają sobie użytkowników takich systemów jak Yosemite czy El Capitan. Co więcej, wszystko wskazuje na to, że w bieżącym roku wzrośnie liczba ataków na systemy firmy Apple. Już teraz czarnorynkowe ceny za nowo odkryte luki bezpieczeństwa w systemie producenta z Cupertino należą do najwyższych na w cyberprzestępczym półświatku. Bez znaczenie czy mówimy tu o systemie w wersji mobilnej czy tym instalowanym na komputerach Apple." - mówi Robert Dziemianko z G DATA.

Jaka jest liczba zagrożeń na komputery Mac?

Niezależna firma badawcza AV-Test w pierwszej połowie 2015 roku wykryła blisko 50 milionów nowych próbek złośliwego oprogramowania, z czego 98 procent została napisanych dla systemu Windows. Hakerzy wypuścili w tym czasie mniej niż 5 tysięcy wirusów opracowanych z myślą o użytkownikach Mac OS X. Wprawdzie różnice są znaczne, niemniej jednak malware nie jest zmartwieniem wyłącznie użytkowników "okienek". Innym poważnym problem są socjotechniki stosowane przez hakerów np. phisihing, które są przecież całkowicie niezależne od platformy.

"G DATA posiada w swojej ofercie aplikację ANTIVIRUS for MAC, która oferuje unikalną ochronę przed złośliwym oprogramowaniem i próbami phishingu dla komputerów z system OS X. Ponadto zabezpiecza komputery z systemem Windows znajdujące się w tej samej sieci. Mocno zachęcamy klientów do stosowania tego produktu" - wyjaśnia Robert Dziemianko.