Do czego może przydać się stare, poczciwe PlayStation 3? To dosyć oczywiste - do ogrywania klasycznych, kultowych tytułów lub... studiowania czarnych dziur. W tym drugim przypadku potrzebne są pewne modyfikacje, ale jak udowodnił Guarav Khanna wcale nie muszą być one przesadnie kosztowne. Za niewielkie pieniądze, naukowiec pracujący na Uniwersity of Massachusetts, przerobił sprzęt od Sony w prawdziwy superkomputer, zdolny do wykonywania szalenie skomplikowanych zadań. W swoich badaniach Khanna skupia się na odszukiwaniu fal grawitacyjnych, których istnienie już lata temu przewidział Einstein. Aby dopiąć swego, potrzebował jednak naprawdę potężnego sprzętu - nie chcąc wydawać na niego fortuny, pracował z tym, co miał pod ręką.

Tworzenie superkomputera polega zazwyczaj na połączeniu w jedno kilku lub większej ilości jednostek. W tym przypadku Khanna nie zdecydował się jednak na klasyczne PC, lecz tańszą opcję - konsole. Początkowo pracował jedynie z dwunastoma scalonymi egzemplarzami, ale ich liczba stopniowo rosła - część zasponsorowało samo Sony, inne pochodziły od Departemtnu Obrony Narodowej USA. Obecnie liczba połączonych konsol liczona jest w setkach, a do końca roku ich grono dodatkowo urośnie. Stworzona w ten sposób infrastruktura, pomimo swojej wiekowości, dysponuje mocą 3000 większą niż większość współczesnych komputerów. Co ciekawe, do zarządzania całością wykorzystywany jest darmowy system operacyjny Linux.

Khanna zapytany o przyszłość swojego projektu zdradził, że ewolucją przedsięwzięcia będzie podmienienie konsol... na karty graficzne. Ich cena w wielu przypadkach jest niższa, a pojedyncza sztuka jest w stanie zapewnić moc obliczeniową równą nawet dwudziestu egzemplarzom PlayStation 3. Zaprojektowana w ten sposób infrastruktura oczywiście nie nadaje się do celów rozrywkowych, ale w przypadku konieczności szybkiego wykonywania skomplikowanych obliczeń - sprawdza się doskonale.